W Polsce od lat mówi się o wysokich kosztach kredytów – zarówno hipotecznych, jak i konsumpcyjnych. Statystyki pokazują, że mimo zbliżania się gospodarki do średniej unijnej, oprocentowanie pożyczek i kredytów wciąż pozostaje w czołówce najdroższych w Europie. Skąd bierze się ten problem i dlaczego Polacy płacą więcej niż Niemcy, Francuzi czy nawet Czesi?
Wysoka stopa procentowa NBP
Podstawowym czynnikiem wpływającym na koszt kredytu jest stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego (NBP). Po serii podwyżek w latach 2021–2022, mających zahamować inflację, stopa ta utrzymuje się na poziomie znacznie wyższym niż w strefie euro.
Podczas gdy Europejski Bank Centralny (EBC) stopniowo obniża stopy procentowe w odpowiedzi na spadek inflacji, w Polsce polityka pieniężna jest ostrożniejsza – NBP obawia się powrotu presji cenowej. Wyższe stopy procentowe oznaczają, że koszt pieniądza dla banków (a więc i dla kredytobiorców) jest po prostu droższy.
Marże banków i struktura rynku
Drugim elementem składającym się na oprocentowanie kredytu jest marża banku – część, którą instytucja finansowa dolicza do wskaźnika referencyjnego (np. WIBOR lub WIRON).
W Polsce marże te są wyższe niż w większości krajów Europy Zachodniej. Wynika to z kilku czynników:
– niskiego poziomu konkurencji – mimo że na rynku działa kilkanaście dużych banków, w praktyce dominują cztery–pięć instytucji, które kontrolują większość kredytów hipotecznych,
– wysokich kosztów regulacyjnych i podatkowych, m.in. podatku bankowego (wprowadzonego w 2016 r.), który znacząco obciąża bilanse banków,
– większego ryzyka kredytowego – polskie banki uwzględniają w marżach wyższe ryzyko niewypłacalności klientów niż np. w Niemczech czy Holandii.
Niestabilność regulacyjna i ryzyko prawne
Polski system prawny nie sprzyja długoterminowej przewidywalności sektora bankowego.
Przykładem jest tzw. afera frankowa – tysiące spraw sądowych dotyczących kredytów denominowanych w walutach obcych pokazały, że ryzyko prawne w Polsce jest realne i kosztowne. Banki, widząc możliwość kolejnych zmian regulacyjnych lub interwencji ustawodawcy, doliczają do cen kredytów „premię za niepewność”.
Wysoka inflacja i słabsza waluta
Inflacja w Polsce, choć spadła z rekordowych poziomów 2022 roku, nadal jest wyższa niż średnia unijna. Wysoka inflacja podnosi oczekiwania dotyczące przyszłych stóp procentowych, a także wpływa na realny koszt pieniądza.
Dodatkowo złoty jest walutą spoza strefy euro, przez co banki komercyjne ponoszą wyższe koszty finansowania na rynku międzybankowym – co z kolei przerzucają na klientów.
Ograniczona zdolność kredytowa i ryzyko gospodarstw domowych
Polskie gospodarstwa domowe cechują się niższym poziomem oszczędności niż przeciętne gospodarstwa w Europie Zachodniej. Oznacza to, że przy gorszej koniunkturze ich zdolność do obsługi długu szybciej się pogarsza.
Banki – świadome tego ryzyka – muszą utrzymywać wyższe rezerwy kapitałowe, a to ponownie przekłada się na koszt kredytu.
WIBOR, WIRON i oczekiwania rynku
Polski rynek dopiero przechodzi z wskaźnika WIBOR na WIRON – nowy, bardziej przejrzysty i oparty na rzeczywistych transakcjach indeks. Jednak przez lata WIBOR był krytykowany za to, że nie odzwierciedlał faktycznego kosztu pieniądza, a jego konstrukcja sprzyjała bankom.
Proces reformy wskaźnika referencyjnego jest powolny i niepewny, co utrzymuje wysokie oprocentowanie nowych kredytów i niskie zaufanie klientów.
Podsumowanie
Wysoki koszt kredytów w Polsce to efekt polityki monetarnej, ryzyka gospodarczego, struktury rynku bankowego oraz niestabilności prawnej.
Dopóki stopy procentowe NBP nie zbliżą się do poziomu EBC, a rynek finansowy nie stanie się bardziej przewidywalny i konkurencyjny, trudno będzie liczyć na znaczące obniżenie oprocentowania kredytów.