Baza wiedzy o nieruchomościach – MIASTORAMA Biuro Nieruchomości

Komórki lokatorskie – (nie)zbędny luksus

5 lipca 2017 Rynek nieruchomości

Komórki lokatorskie stanowiły kiedyś standardowy dodatek do mieszkania w bloku zastępując piwnicę. Dziś jest to bonus, który można dokupić do mieszkania deweloperskiego. Nie każdy decyduje się jednak na taką inwestycję. Wiąże się to bowiem z dodatkowymi kosztami, rzędu nawet 6 000 złotych za metr kwadratowy.

Trudno wyobrazić sobie mieszkanie bez piwnicy lub dodatkowego pomieszczenia gospodarczego, gdzie można by gromadzić rzadziej używane sprzęty, meble balkonowe, czy inne rzeczy, na które w mieszkaniu nie ma miejsca. Jeśli jednak nie możemy się bez takiego pomieszczenia obejść, należy się liczyć z większymi wydatkami przy zakupie mieszkania i doliczyć do jego pierwotnej ceny kilka lub kilkanaście tysięcy złotych. Deweloperzy niechętnie rozdają komórki lokatorskie za darmo.

Z tego powodu nowe i nowoczesne budynki deweloperskie, bywają mniej funkcjonalne niż te, budowane 20 i 30 lat temu, gdzie każda osoba posiada przynależną do mieszkania piwnicę lub komórkę, miejsce parkingowe, a czasem może nawet korzystać z ogólnodostępnej pralni i suszarni. Kupując nieruchomość u dewelopera, niejednokrotnie za wszystkie takie udogodnienia trzeba bowiem zapłacić.

Skąd taka zmiana?

Wynika to bowiem z oszczędności miejsca. Komórki takie z reguły znajdują się na poziomie -1 albo na tym samym piętrze co mieszkanie i są towarem deficytowym. Ich ilość jest bowiem mniejsza niż ilość mieszkań w budynku. Wynika to z faktu, że w przestrzeń którą należałoby na nie przeznaczyć, deweloperzy wolą wcisnąć dodatkowe mieszkanie, albo podziemny garaż. Każdy metr kwadratowy deweloperskiej inwestycji jest cenny, toteż komórki najczęściej nie są większe niż 2-3 metry kwadratowe.

Ze względu na ograniczoną ilość takich pomieszczeń, osoby, które później decydują się na zakup mieszkania, mogą nie załapać się już na możliwość wykupienia komórki. Z drugiej strony deweloper może pozwolić sobie na windowanie cen za to udogodnienie, ponieważ pierwsi klienci są w stanie dodatkowo zapłacić, by komórki nie zostały sprzedane innym kupującym. Zdarza się, że deweloperzy przypisują takie pomieszczenia do konkretnych mieszkań, wtedy nabywca czy chce czy nie – za cały zakup zapłaci więcej.

Ceny za metr kwadratowy komórki lokatorskiej są bardzo zróżnicowane, w samej tylko stolicy wahają się od 1500zł do 6500zł. We Wrocławiu i Radomiu jest to nieco ponad tysiąc złotych, ale w Lublinie już dwa razy tyle. Należy jednak mieć na uwadze, że brak dodatkowego pomieszczenia spowoduje nie tylko problemy ze składowaniem rzeczy. Wpłynie także na obniżenie ceny mieszkania w przyszłości, w porównaniu do tych, które komórkę taką posiadają.

Może Cię również zainteresować

Nie ma komentarzy

    Odpowiedz